h1

Impresja.

styczeń 5, 2008

I trzeba być wielkim przyjacielem i mocnym przyjacielem,

żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to,

żeby nie czuł się samotny.

Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić

na trzymanie kogoś za rękę.

 

I okazuje się, że ja tak umiem, i jestem bardzo z siebie dumna!

 

O piątej nad ranem czuję się, jakbym była na świecie całkiem, całkiem sama. I co ciekawe zanika mój instynkt stadny i czuję się genialnie. A jeszcze piękniej jest, gdy kolejni ludzie budzą się z promieniami porannego słońca i widząc mój promienny uśmiech oraz rozświetlone oczy, sami szeroko się uśmiechają, mówiąc szczere ‘dzień dobry’.

10 komentarzy

  1. A co to za cytat, z czego? Bo boski! Ja chyba też tak umiem.

    ;-*


  2. Znalazłam go gdzieś w sieci. Niepodpisany niestety.
    Ale po przeczytaniu go pokochałam i ukradłam, hihi.

    ;*


  3. Racja.
    Ma “to coś” ;)

    ;*


  4. Ładnie napisany jest. O rzeczy bardzo, bardzo ważnej, ale wciąz taki prosty i zwyczajny. No wiesz, o co mi chodzi ^^.

    A tak w ogóle, to dobrze, że tak umiesz. Tak sobie myslę, że to cenna umiejętność.

    ;*


  5. tak, przez to i my stajemy się cenni. a może bezcenni.
    ostatnio miałam coś takiego.

    koch ;-*


  6. Też miałam, stąd właśnie ta notka.
    I powiem Ci, że nie żałuję ani trochę, że zrezygnowałam z moich ‘ważnych spraw’, by potrzymać kogoś za rękę, wciąż się do tego kogoś uśmiechając.
    To było cudowne. I bardzo się cieszę, że ten ktoś poprosił właśnie MNIE. Ach <3.

    Koch mocniej! ;*


  7. wiesz, nie dość, że mile łechce to naszą naturę, to jeszcze w ogóle świadomość tego…

    ;-*


  8. Hihi, bardo dobrze to ujęłaś. Tak to właśnie chyba jest. ;)
    Po obu stronach od razu przyjemnie – i trzymany za rękę się cieszy, i ten trzymający. :)

    ;* <333


  9. A wolisz być trzymającym czy trzymanym? Bo ja trzymającym!

    ;* <3333333333333333333333333


  10. Też trzymającym! ^^

    ;* <3333333333333333333333333333333333333 koch, koch!



Dodaj komentarz